Choć za oknem deszcz i słota, nam na wycieczkę i dobrą zabawę nie odeszła ochota. Tym razem udaliśmy się do nieopodal położonej miejscowości Hołowno zwanej jako Kraina Rumianku. Po przekroczeniu bramy ośrodka przenieśliśmy się o kilka epok wstecz. Można było poczuć klimat starodawnej wsi i zobaczyć jak żyli ludzie wcześniej i radzili sobie gdy nie było sklepów i całe wyposażenie kuchni w tym sztućce oraz naczynia robione były ręcznie.
Najpierw udaliśmy się na warsztaty z garncarstwa, gdzie przemiłe panie wytłumaczyły nam skąd w przyrodzie bierze się glina, jak się ją obrabia oraz co można z niej zrobić. Po części teoretycznej przeszliśmy do dzieła. Każdy uczestnik mógł wykonać własnoręcznie naczynie oraz dowolne zwierzątko. Zapanowała twórcza atmosfera skupienia oraz koncentracji oraz wewnętrznego odprężenia i relaksu.
Niestety nasza twórczość nie została wypalona w piecu, bo to trwało by zdecydowanie za długo – ustawiliśmy nasze naczynka w pudełeczku i zabraliśmy ze sobą do domu do całkowitego wyschnięcia.
Po krótkiej przerwie na przekąski zaczęły się warsztaty z wytwarzania mydełek. Rozpuściliśmy glicerynę, skrupulatnie odmierzyliśmy ilość kropel zapachu olejku eterycznego oraz barwnika wymieszaliśmy całość i przelaliśmy zawartość do wcześniej przygotowanych foremek. Uwieńczeniem naszych wytworów było dodanie płatków oraz innych elementów dających efekt „wow” do finalnego produktu.
Na koniec pobytu nastał czas na małe co nie co. Wszystko utrzymane w sielskim stylu w starodawnej stodole krytej strzechą. Zresztą sami zobaczcie na zdjęciach poniżej.
Bardzo dziękujemy za możliwość odwiedzenia tego niezwykłego miejsca i zabranie nas w podróż do przeszłości.
